Proszę nie bądź sknera dołóż pare złociszy do rur bezszwowych.. chyba nie masz pojęcia jakie te z marketu mają tolerancje
A swoją drogą przypomniałeś mi plazme CNC którą kiedyś widziałęm. Przeróbka z plazmy ręcznej, ale pod MPCNC nie da się zaliczyć bo wszystko frezowane skręcane wiercone, brama tylko na 4 łożyskach na oś nie na 6, bo brawitacja robiła swoje a prędkości małe. No i zero druku bo plastik by temperatury nie przeżył.
velkhor pisze: 01 gru 2025, 20:27
Proszę nie bądź sknera dołóż pare złociszy do rur bezszwowych.. chyba nie masz pojęcia jakie te z marketu mają tolerancje
A swoją drogą przypomniałeś mi plazme CNC którą kiedyś widziałęm. Przeróbka z plazmy ręcznej, ale pod MPCNC nie da się zaliczyć bo wszystko frezowane skręcane wiercone, brama tylko na 4 łożyskach na oś nie na 6, bo brawitacja robiła swoje a prędkości małe. No i zero druku bo plastik by temperatury nie przeżył.
Andrzej_W pisze: 01 gru 2025, 19:34Kiedyś mi chodziła po głowie taka konstrukcja.
Ukłony dla wszystkich konstruktorów drukarek
Mnie chęci i energii wystarcza na delikatne modyfikacje sprzętu. Pamiętam gdy kiedyś zapaliłem się do konstruowania plotera pisakowego (mapy to jedna z moich pasji) - szybko zrezygnowałem - gdyż koszt części zbliżyłby się do ceny sprzętów używanych. Niedawno w firmie znalazłem coś takiego za grosze, odpuściłem temat - z wiekiem coraz częściej zadaję sobie pytanie - "czy to dla ciebie naprawdę ważne?".
Niestety z wiekiem coraz bardziej daje znać o sobie zjawisko które roboczo nazwałem (może mało trafnie ale lepszej nazwy nie znalazłem) "dylatacją czasu". Oznacza to że im człowiek starszy tam czas płynie szybciej - wstajesz rano, zjesz śniadanie, podrapiesz się dwa razy po głowie i już jest wieczór. Zaczyna notorycznie brakować czasu na wszystko. Dlatego doceniasz gotowce - kupujesz drukarkę i masz. Im mniej czasu zeszło Ci na konfiguracji - tym lepiej, możesz już wydrukować to co Ci potrzeba.
Kiedyś chciałem złożyć rower elektryczny - zbierałem części, czytałem, analizowałem, zastanawiałem się aż... jakiś czas temu za 3000zł kupiłem gotowego chińczyka. Samemu nie złożyłbym roweru za taką kwotę. Gdy swego czasu dostępne były jedynie "firmowe" rowery w kwocie 12.000zł składanie miało sens. Gdy do gry weszli Chińczycy ze swoimi produktami samoróbka nie miała sensu. Tak samo jest moim zdaniem z drukarkami.
samezrp pisze: 02 gru 2025, 09:36
Bo jak to mawia jeden z moich kolegów: "z wiekiem maleje zapotrzebowanie na zysk, rośnie na święty spokój"
Przypomnę tylko młodszej widowni że autor tych słów niespecjalnie się do nich zastosował
Poprawnie by było powiedzieć "autorka". J. Machulski, w usta Duńczyka, włozył cytat z z książki "Magiczne miejsce" autorstwa pani Agnieszki Krawczyk.
I nie wiem nic o niestosowaniu się do własnych słów, przez pisarkę.
Edit: chyba jednak odwrotnie było, biorąc pod uwagę datę pierwszego wydania książki. Sorry Paweł.
Michał_L pisze: 02 gru 2025, 13:26
cytat z z książki "Magiczne miejsce" autorstwa pani Agnieszki Krawczyk.
I się człowiek czegoś douczył
edit:
Choć też spojrzałem na datę wydania i kolejność mogła być jednak inna A biorąc pod uwagę to, że kolega jest fanem VaBank to już całkiem jasne. Dziwne tylko, ze mnie to umknęło, bo także zaliczam się do fanów Machulskiego.