Kiedyś mi się na dachu zbierały jak mieszkałem na Rodos. Jakże one głośno tupią... I jakiż niezawodny budzik jak zaczną piać.
Złote zasady: 1. You get what you paid for 2. Works? Don't fix! 3.Tanie okaże się najdroższe 4. Nie zoptymalizujesz procesu, którego nie rozumiesz 5. Konserwuj, nie czekaj aż padnie do reszty
Zwierzaki w mieście (choć z filmików wygląda że nie mieszkasz w centrum miasta) to niesamowity temat.
Kiedy wprowadziliśmy sie do domu dwadzieścia kilka lat temu mieliśmy za sąsiadów rodzinę lisów. Codziennie ok 23 jeden z nich szedł wzdłuż ulicy sprawdzając każdy ganek. Ok 1 w nocy ten sam lis wracał z rekonesansu, powtórnie sprawdzając wszystkie ganki. Od tego czasu znamy sie już z którymś z kolei pokoleniem lisów.
Innym razem spotkaliśmy lisa niosąccego wypakowana reklamówke z Tesco... a podobno w Liverpool jest więcej lisów niż ludzi, tak przynajmniej twierdził twórca filu o miejskiej faunie w BBC).
Kto słyszał, ten się zgodzi - nie ma chyba bardziej głośnych zwierzaków niż dwa lisy uprawiające seks. No chyba że dwa małe liski bawiące się pod oknem.
Chyba się w końcu zbiorę i wystawię kilka kamerek żeby całą tę menażerię fotografować...