Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Rozmowy na luzie np. o pogodzie lub śmiesznych kotach
Awatar użytkownika
roman
Postów w temacie: 4
Posty: 515
Rejestracja: 02 wrz 2022, 00:27
Lokalizacja: Dokładnej lokalizacji skippera nie zna nawet The President Of The Ju-Es-Ej
x 350

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: roman »

Ja tam się mandatami nigdy nie przejmowałem (mam ebike elektryczny <4KW), tym czym się rzeczywiście przejmuje i obawiam to jeśli coś lub kogoś uszkodzę. OC na taki rower nie ma, mam wykupione wysokie OC z tutułu "życia codziennego" (czy jakoś tak), ale to i tak chyba uja daje (choć oczywiście agent zarzekał się, że to jest dokładnie to czego potrzebuje;)). Ale to wszystko powoduje, że w mieście jeżdżę zwykle powoli i ostrożnie (szczególnie przy małych dzieciach).

Raz mi jakiś bananowy dzieciak w super-aucie wyjechał, wyhamowałem, ale nigdy nie wiadomo co by było gdyby. Niby jego wina, ale sądze, że by się to w sądzie skończyło, a wiadomo, że tam to orzeczenie jak rzut monetą, ....albo gorzej dla mnie.
Igor
Awatar użytkownika
Igor
Postów w temacie: 4
Posty: 502
Rejestracja: 05 mar 2020, 23:12
Lokalizacja: Kociewie
Drukarka: Prusa Mk3 i "rzeźby"
x 175
Kontakt:

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: Igor »

Trzeba zabudować "immobilizer". Minuta od ostatniego autoryzowanego ruchu i nie wyjdzie poza tryb "road legal". Co prawda ebike w tym trybie zachowuje się jak uszkodzony i przy tych prędkościach silnik ma niską sprawność (potrafi się grzać bardziej niż przy 500W i 40 km/h) ale też nikt tego trybu nie projektował do eksploatacji tylko co najwyżej do domyślnego uruchamiania się w nim.
Jedna z realizacji - obrączka RFID wyglądająca jak zaręczynowa , antena w lewym gripie i procek wystawiający sterownikowi sygnał "droga wolna" (znaczy szybka).Zrywka jak w silniku zaburtowym też zadziała ale mało dyskretna i zbyt oczywista, no i da się użyć bez jedynie słusznego elementu identyfikacyjnego.
Gorzej jak ktoś ma baterię powyżej 48V. W "zagranicy" już się zdarza że służby mierzą. Ale jeśli kiedyś mnie na taką najdzie to pomysy na obniżenie napięcia o połowę w trybie nieautoryzowanym też są, choć to już mocno udziwniona konstrukcja.
Złote zasady: 1. You get what you paid for 2. Works? Don't fix! 3.Tanie okaże się najdroższe 4. Nie zoptymalizujesz procesu, którego nie rozumiesz 5. Konserwuj, nie czekaj aż padnie do reszty
Awatar użytkownika
roman
Postów w temacie: 4
Posty: 515
Rejestracja: 02 wrz 2022, 00:27
Lokalizacja: Dokładnej lokalizacji skippera nie zna nawet The President Of The Ju-Es-Ej
x 350

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: roman »

Ja pitole.... takich pomysłów się naczytałem już wiele. I co Ci to da kolego? Równie dobrze, gdy policja Cie zatrzyma, to możesz wyjąć kluczyk ze stacyjki i powiedzieć, że się rozładowała. Da to taki sam efekt. Przecież, to nawet nie trzeba być ekspertem by z daleka szacować jaką moc/osiągi ma dana hulajnoga. Będziesz próbował im wmówić, że ten czy inny potwór ważący 50kg ma max. 10km/h i moc 200W? Przecież takie brednie i próba kłamstwa działa na nich jak płachta na byka. Jak ich wku*wisz to zabiorą Ci sprzęt na badania i tyle.

Takie pomysły mają chyba tylko ci, którzy nigdy jeszcze nie mieli mandatu za nic. Co więcej, co Ci to wszystko da w przypadku jeśli bedziesz uczestniczył w jakimś wypadku? Przecież twoją hulajnoge dostanie biegły. Jeśli wypadek był gruby i twój sprzęt to samoróba, to niewykluczone, że ją rozbiorą do tego stopnia, że policzą pojedyncze ogniwa w akumulatorze, albo nawet sprawdzą jakie masz mosfety na fazach w sterowniku. Możesz mieć dowolną liczbę ukrytych włączników i nic to nie da.

Jedyna metoda to jazda z głową, grzecznie i ostrożnie tam gdzie tego wymaga sytuacja, coby nie rzucać się w oczy. A w palnik dawać tam gdzie nikogo nie ma, ja tak robie :) Wszystkie wypadki jakie miałem były w lesie, na polu, etc.
Ostatnio zmieniony 15 maja 2024, 18:42 przez roman, łącznie zmieniany 1 raz.
Abys, RevanitaPL
Awatar użytkownika
roman
Postów w temacie: 4
Posty: 515
Rejestracja: 02 wrz 2022, 00:27
Lokalizacja: Dokładnej lokalizacji skippera nie zna nawet The President Of The Ju-Es-Ej
x 350

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: roman »

W temacie kasków (info z dzisiaj) - https://epoznan.pl/news-news-150805-tra ... _hulajnogi

Nie żyje 43-latek.
W ubiegłym tygodniu w Wolsztynie, w rejonie skrzyżowania ulic Słowackiego i Konopnickiej doszło do wypadku. Jak podaje elka.pl, 43-latek poruszał się na hulajnodze po ulicy i zderzył się z jadącą przed nim kobietą, która rozpoczęła manewr skręcania w lewo. Użytkownik hulajnogi przewrócił się i doznał urazu głowy.

Ranny trafił do szpitala w Wolsztynie, skąd przetransportowano go śmigłowcem do szpitala w Poznaniu. Jego stan gwałtownie się pogarszał. Ostatecznie nie udało się go uratować.
morf
Awatar użytkownika
Abys
Drukarz
Postów w temacie: 9
Posty: 818
Rejestracja: 09 lut 2019, 19:19
Lokalizacja: Szczecin
Drukarka: Ender 3 SKR1.4T,..
x 372

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: Abys »

dziobu pisze: 15 maja 2024, 15:24 Tak z ciekawości:
Abys pisze: 14 maja 2024, 15:49Wybrałbym KuKirin G2 PRO
Lokalną SM macie aż tak nieudolną że nie kontroluje legalności sprzętu czy zwyczajnie obecne przepisy są znowu jakoś tam dziurawe?
Tak pytam, bo policja czy SM sprawdzająca czy rower ma sprawne oświetlenie albo dzwonek to nie jest rzadkość w mojej okolicy. Widziałem że hulajnogarzy też zatrzymują.
Dlaczego uważasz że G2 PRO jest nielegalne?
Ustawiasz limit na 20km/h, waga poniżej 30kg, bez siodełka, ma oświetlenie, nie ma się do czego doczepić.
Jeżdżą ebikami, mocnymi hulajnogami na pewno przekraczające 30kg, ale jakoś nie zapierdalają to nie przyciągają tak uwagi.
Nie widziałem nigdy kontroli żadnego sprzętu, ale kto wie czy teraz akcji nie będą robić bo rozpoczyna się sezon.
Podejrzewam że takie osoby trzeba przeszkolić aby się nie ośmieszyć, muszą coś wiedzieć o sprzęcie aby nie wyglądało to jak komedia :D
Pewnie dlatego trzymają się z daleka i nie ruszają jak nie wiedzą jak ugryźć.
roman pisze: 15 maja 2024, 16:01 Ja tam się mandatami nigdy nie przejmowałem (mam ebike elektryczny <4KW), tym czym się rzeczywiście przejmuje i obawiam to jeśli coś lub kogoś uszkodzę. OC na taki rower nie ma, mam wykupione wysokie OC z tutułu "życia codziennego" (czy jakoś tak), ale to i tak chyba uja daje (choć oczywiście agent zarzekał się, że to jest dokładnie to czego potrzebuje;)). Ale to wszystko powoduje, że w mieście jeżdżę zwykle powoli i ostrożnie (szczególnie przy małych dzieciach).

Raz mi jakiś bananowy dzieciak w super-aucie wyjechał, wyhamowałem, ale nigdy nie wiadomo co by było gdyby. Niby jego wina, ale sądze, że by się to w sądzie skończyło, a wiadomo, że tam to orzeczenie jak rzut monetą, ....albo gorzej dla mnie.
Moim zdaniem OC nie zadziała, przegra się taką sprawę bo finalnie nie powinieneś poruszać się takim pojazdem i tyle w temacie. Nawet jakbyś jechał 10km/h i jego wina, pojazd nie dopuszczony.

roman pisze: 15 maja 2024, 18:36 Ja pitole.... takich pomysłów się naczytałem już wiele. I co Ci to da kolego? Równie dobrze, gdy policja Cie zatrzyma, to możesz wyjąć kluczyk ze stacyjki i powiedzieć, że się rozładowała. Da to taki sam efekt. Przecież, to nawet nie trzeba być ekspertem by z daleka szacować jaką moc/osiągi ma dana hulajnoga. Będziesz próbował im wmówić, że ten czy inny potwór ważący 50kg ma max. 10km/h i moc 200W? Przecież takie brednie i próba kłamstwa działa na nich jak płachta na byka. Jak ich wku*wisz to zabiorą Ci sprzęt na badania i tyle.

Takie pomysły mają chyba tylko ci, którzy nigdy jeszcze nie mieli mandatu za nic. Co więcej, co Ci to wszystko da w przypadku jeśli bedziesz uczestniczył w jakimś wypadku? Przecież twoją hulajnoge dostanie biegły. Jeśli wypadek był gruby i twój sprzęt to samoróba, to niewykluczone, że ją rozbiorą do tego stopnia, że policzą pojedyncze ogniwa w akumulatorze, albo nawet sprawdzą jakie masz mosfety na fazach w sterowniku. Możesz mieć dowolną liczbę ukrytych włączników i nic to nie da.

Jedyna metoda to jazda z głową, grzecznie i ostrożnie tam gdzie tego wymaga sytuacja, coby nie rzucać się w oczy. A w palnik dawać tam gdzie nikogo nie ma, ja tak robie :) Wszystkie wypadki jakie miałem były w lesie, na polu, etc.
Ja to myślałem o magnesie (Kontaktron), w razie kontroli przesunąć magnes wyżej lub niżej i wtedy zamknie obwód.
Ale jest dokładnie tak jak piszesz, silnik 3000W jest zajebiście duży i osoba która cokolwiek wie to rozpozna to.
Nawet niektórzy naklejają naklejkę "[500W]" :D
W razie wypadku tak czy siak jest pozamiatane, po prostu nie zapierdalać gdy są ludzie wokół.

roman pisze: 15 maja 2024, 18:41 W temacie kasków (info z dzisiaj) - https://epoznan.pl/news-news-150805-tra ... _hulajnogi

Nie żyje 43-latek.
W ubiegłym tygodniu w Wolsztynie, w rejonie skrzyżowania ulic Słowackiego i Konopnickiej doszło do wypadku. Jak podaje elka.pl, 43-latek poruszał się na hulajnodze po ulicy i zderzył się z jadącą przed nim kobietą, która rozpoczęła manewr skręcania w lewo. Użytkownik hulajnogi przewrócił się i doznał urazu głowy.

Ranny trafił do szpitala w Wolsztynie, skąd przetransportowano go śmigłowcem do szpitala w Poznaniu. Jego stan gwałtownie się pogarszał. Ostatecznie nie udało się go uratować.

Ciekawe jaką miał prędkość.
Ender 3 SKR 1.4 Turbo / MKS Gen L V1, Bambu Lab P1P
Awatar użytkownika
Fest
Postów w temacie: 3
Posty: 358
Rejestracja: 17 paź 2022, 13:32
Lokalizacja: Wlkp. Wsch.
Drukarka: prawie Tronxy xy2
x 142

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: Fest »

Dokładnie tak jak Roman pisze.

Wg mnie nie ma potrzeby zakładania jakichkolwiek patentów, bo niby jak sprawdzić prędkość maksymalną i napięcie - z tego co wiem w Polsce nie ma na napięcie ograniczenia, bezpośrednio przy kontroli? Z zamontowanego prędkościeomierza? Przecież nawet nie jest homologowany. Jedyne co można w miarę szybko, pewnie i za pomocą sprzętu z atestem sprawdzić to waga. A jak się kontrolujący uprze, to i tak zacznie jakieś chore procedury z rzeczoznawcami i jesteś tak czy inaczej ugotowany.

Jeździć rozsądnie i ostrożnie, kask najważniejszy, ale skóra też przy 50 km/h i szortach zostanie na asfalcie do białej kości.

Na której hulajnodze z dwóch posiadanych czułem się bezpieczniej?
Na obecnej, Seegway ninebot z wujowymi oponami o znikomej średnicy, kiepskim kątem na przednim kole, niemal bez amortyzacji z wysoko umieszczonym środkiem ciężkości przez baterię w rurze kierownicy i wąziutką kierownicą, prawie bez hamulców rozpędzony do 30 km/h przyprawiał mnie o zawrót głowy.

Pierwsze xiaomi z tego co mi wiadomo wyglądały identycznie, bo robili to dla marki seegway.
Awatar użytkownika
Abys
Drukarz
Postów w temacie: 9
Posty: 818
Rejestracja: 09 lut 2019, 19:19
Lokalizacja: Szczecin
Drukarka: Ender 3 SKR1.4T,..
x 372

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: Abys »

Nikt nie mówi aby hulajnogą z zawieszeniem zapierdalać, szersza opona jest bezpieczniejsza jak i większa.
Jadąc po kostce nie czuję się bezpiecznie jak wszystko się telepie i trzeba zacisnąć dłonie aby kierownica nie wyskoczyła.
Wszystko kwestia drogi, prosta droga jest idealna do tego sprzętu który podałeś.
Ender 3 SKR 1.4 Turbo / MKS Gen L V1, Bambu Lab P1P
Awatar użytkownika
carving85
Postów w temacie: 3
Posty: 408
Rejestracja: 24 gru 2018, 10:45
x 121

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: carving85 »

Tutaj moim zdaniem to nie jest problem z mandatem bo to to praktycznie jest niesprawdzalne.
Aleee jestem ciekaw co się stanie jak w walisz się w jakieś Ferrari albo inne drogie auto i nawet jeśli będziesz miał wykupione OC na życie które załapało by zwykły rower elektryczny to czy przy kwotach idących nawet w miliony ubezpieczalnia nie będzie walczyć bardziej zawzięcie?
Lub nawet jak będzie stłuczka teoretycznie nie z twojej winy to znowu czy ubezpieczalni nie będzie bardzo zależeć żeby dokładnie prześwietlić taki sprzęt.
Cr10 S5
Bambu P1S
Delta Flsun QQ (wypożyczona)
Awatar użytkownika
morf
Drukarz
Postów w temacie: 5
Posty: 3254
Rejestracja: 17 sty 2017, 12:28
Drukarka: Reprapy, Prusa MK3S
x 1610

Re: Hulajnoga elektryczna - co kupić?

Post autor: morf »

Dobra, proponuję nie robić g... burzy. Temat dotyczył wyboru hulajnogi, chyba został wyczerpany?
Done is better than perfect.
ODPOWIEDZ

Wróć do „O wszystkim i o niczym”