"Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Tu przenosimy offtop
Awatar użytkownika
dziobu
Zasłużony
Posty: 1651
Rejestracja: 28 gru 2016, 16:38
Lokalizacja: Kraków
Drukarka: ZMorph 2.0(S)
x 447
Kontaktowanie:

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: dziobu » 23 maja 2018, 17:45

G*wno a nie przemysł. Zagraniczne filie. To fabryki które od jutra mogą przestać istnieć bo ktoś bedzie miał gest. Przyjdzie kryzys i je przeniosą do siebie (robimy rzeczy m.in dla motoryzacji; było widać spore spowolnienie). Funkcjonujemy tu jako tania siła robocza i te fabryki stoją tu tylko dlatego że lokalne władze dały korzystniejsze warunki niż Czechy, Słowacja, Węgry czy Rumunia.
Co ciekawe - wszyscy którzy dobrze żyją z eksportu na wschód...mają głównie kłody pod nogi. Tak jakby to nie miało znaczenia.

Co do zakazu wjeżdżania dieslami, itp - im więcej ogólnych nakazów, zakazów i regulacji tym gorzej. Nie ważne już nawet czego dotyczą. Jeśli zdrowy rozsądek i lokalne potrzeby są zastępowane odgórnymi przepisami to nigdy nie będzie dobrze.

Popatrz na Kraków w którym mieszkasz. Ile to zadowolonych ryjów cieszy się w radiu czy TV, że w końcu te kilka pieców w centrum nie będzie mogło palić węglem od przyszłego roku. No cód, miód i orzeszki. Będzie w końcu zielono i zdrowo. Nawet banery w mieście są. Yeah. Zamiast powiedzieć ludziom że problemem nie jest węgiel sam w sobie, tylko szit który kupują, to lepiej nakazać zmianę pieców (no bo Polska jest wielkim producentem gazu, nie to co węgla). Oczywiście budowanie bloków czy biurowców wszędzie gdzie się da nie ma absoludnie żadnego wpływu na powietrze w mieście. Widocznie będą miały gaz. I tak wybrano głównego winowajcę (piece węglowe) i z nim walczymy. Z sensem czy bez - byle do wyborów. Widać to nawet po programach dopłat do wymiany. Jedna firma, jeden model; chuj że nie pasuje (*1) do istniejącej instalacji czy jest bez sensu. Ale obiecali i o problemach wiedzą tylko zainteresowani. Te kilkaset osób. Reszta się cieszy i podziwia system "wsparcia". Tak też widzę UE; począwszy od dostępu do norm, przez sposób realizacji CE, ciastka na stronach, na RODO kończąc. Wszystko zajebiste. Dziarsko rozwiązujemy problemy które sami sobie stworzylismy. To już chyba było w naszej historii.

(*1) Podobnie wygląda kwestia dopłat do solarów. Mają jakąś firmę, co "rzut" to inną, i montują. Pasuje czy nie - nikogo to nie obchodzi.
Dodam że chodzi konkretnie o Kraków; każda gmina może to realizowac inaczej. Jak jest z piecami - nie wiem.
Pozdrawiam
Paweł

Moje twory w 3D
Awatar użytkownika
rafaljot
Zasłużony
Posty: 3087
Rejestracja: 05 lis 2016, 11:57
Lokalizacja: Kraków
Drukarka: Lume, K8400, HC Evo
x 441

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: rafaljot » 23 maja 2018, 18:01

1. może i jutro przeniosą produkcję ale dziś ludzie tam pracują i są zadowoleni. Niestety nie mamy takiego kapitału by to było "nasze". Przykro mi ale. taki jest fakt. Nie będziemy Japonią w 3 ani 30 lat.
2. co do Krakowa -jeżdzę rowerem.
Lume, Lume+
Velleman Vertex K8400x2
HyperCube Evolution ST 250
Awatar użytkownika
dziobu
Zasłużony
Posty: 1651
Rejestracja: 28 gru 2016, 16:38
Lokalizacja: Kraków
Drukarka: ZMorph 2.0(S)
x 447
Kontaktowanie:

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: dziobu » 23 maja 2018, 18:03

A teraz dla wszystkich co mówią że UE pcha naszą cywilizację do przodu:
dm.jpg

Dochodzimy do etapu kiedy to jeden podmiot ma informować inne podmioty o swoich prawach. Czyli jeśli wejdę do sklepu to najpierw powinni mnie uświadomić że strzelają we mnie fotonami, podglądają przez kamery a sprzedawca może do mnie mówić bez wezwania. Głupie? A jakbym komuś powiedział 10 lat temu, że taki tekst pojawi się na chyba już każdej stronie internetowej, to co by powiedział? No jak myślicie?
Kiedyś informacja "nie prać dzieci" na zdjęciu instrukcji obsługi jakiejś pralki sprzedawanej w USA była śmieszna. A dziś to kogoś śmieszy?

Małymi kroczkami tworzymy sami sobie społeczeństwo posłusznych idiotów gdzie niebawem nawet częstotliwość oddawania stolca będzie uregulowana prawnie. Bo pewnie na wsyzstko musi być paragraf. Pewnie dla naszego dobra. Śmieszne? A czy będzie śmieszne za 10 lat?

Jeśli tak wygląda rozwój cywilizacji to chyba wrócę do swojej jaskini.

Tutaj żeby ktoś nie myślał że jestem zatwardziałym przeciwnikiem UE. Nie, nie jestem. Uważam że tego typu instytucja, zwłaszcza w tej częsci świata, to bardzo dobry pomysł. Jestem natomiast przeciw systemowi który z miernot intelektualnych robi ważne postacie z decydującym głosem. A tak wygląda wymuszona równość i demokracja.
dragonn, MaxXxi47
Pozdrawiam
Paweł

Moje twory w 3D
mcxmcx
Posty: 765
Rejestracja: 09 kwie 2017, 21:32
x 38

Re: RE: Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: mcxmcx » 23 maja 2018, 18:32

dziobu pisze:G*wno a nie przemysł. Zagraniczne filie. To fabryki które od jutra mogą przestać istnieć bo ktoś bedzie miał gest. Przyjdzie kryzys i je przeniosą do siebie (robimy rzeczy m.in dla motoryzacji; było widać spore spowolnienie). Funkcjonujemy tu jako tania siła robocza i te fabryki stoją tu tylko dlatego że lokalne władze dały korzystniejsze warunki niż Czechy, Słowacja, Węgry czy Rumunia.
Co ciekawe - wszyscy którzy dobrze żyją z eksportu na wschód...mają głównie kłody pod nogi. Tak jakby to nie miało znaczenia.

Co do zakazu wjeżdżania dieslami, itp - im więcej ogólnych nakazów, zakazów i regulacji tym gorzej. Nie ważne już nawet czego dotyczą. Jeśli zdrowy rozsądek i lokalne potrzeby są zastępowane odgórnymi przepisami to nigdy nie będzie dobrze.

Popatrz na Kraków w którym mieszkasz. Ile to zadowolonych ryjów cieszy się w radiu czy TV, że w końcu te kilka pieców w centrum nie będzie mogło palić węglem od przyszłego roku. No cód, miód i orzeszki. Będzie w końcu zielono i zdrowo. Nawet banery w mieście są. Yeah. Zamiast powiedzieć ludziom że problemem nie jest węgiel sam w sobie, tylko szit który kupują, to lepiej nakazać zmianę pieców (no bo Polska jest wielkim producentem gazu, nie to co węgla). Oczywiście budowanie bloków czy biurowców wszędzie gdzie się da nie ma absoludnie żadnego wpływu na powietrze w mieście. Widocznie będą miały gaz. I tak wybrano głównego winowajcę (piece węglowe) i z nim walczymy. Z sensem czy bez - byle do wyborów. Widać to nawet po programach dopłat do wymiany. Jedna firma, jeden model; chuj że nie pasuje (*1) do istniejącej instalacji czy jest bez sensu. Ale obiecali i o problemach wiedzą tylko zainteresowani. Te kilkaset osób. Reszta się cieszy i podziwia system "wsparcia". Tak też widzę UE; począwszy od dostępu do norm, przez sposób realizacji CE, ciastka na stronach, na RODO kończąc. Wszystko zajebiste. Dziarsko rozwiązujemy problemy które sami sobie stworzylismy. To już chyba było w naszej historii.

(*1) Podobnie wygląda kwestia dopłat do solarów. Mają jakąś firmę, co "rzut" to inną, i montują. Pasuje czy nie - nikogo to nie obchodzi.
Dodam że chodzi konkretnie o Kraków; każda gmina może to realizowac inaczej. Jak jest z piecami - nie wiem.
Panie kolego, to że 50k ludzi rocznie umiera od pyłów to już ciebie nie obchodzi. Gdzie ta samoregulacja, jak wymrą wszyscy? A jakiś matoł wytnie DPF bo kontrolka świeci?

W UK problemem jest jak pyły dochodzą do 10. Rozumiesz? 10 w Londynie czy innym wielkim mieście. I mają płacić odszkodowania mieszkańcom za trujące powietrze.

Ile masz w Krakowie?

Rodzina była w Zakopanem na feriach, facet który pamięta śmigłowiec z lat 80 który zabijał ludzi na ulicy poczuł się jak w młodości.

Gdzie k... samoregulację zastosujesz i jak?

Żadna jakość węgla, po prostu wywalić cały węgiel out.

W UK masz tylko piecyki gazowe i jakoś ludzie dają radę. Prawo do palenia węglem / drewnem w kominku jest na wybranych obszarach. I nie w mieście.
Awatar użytkownika
dziobu
Zasłużony
Posty: 1651
Rejestracja: 28 gru 2016, 16:38
Lokalizacja: Kraków
Drukarka: ZMorph 2.0(S)
x 447
Kontaktowanie:

Re: RE: Re:

Postautor: dziobu » 23 maja 2018, 18:40

mcxmcx pisze:W UK(...)
Gdzie k... samoregulację zastosujesz i jak?

No właśnie. Z całego tekstu wybrałeś jedną rzecz, i z tak wyrwaną z kontekstu się zajmujesz. Pewnie zgodnie z jakąś normą ;)
Widocznie w UK musza mieć regulacje wszystkiego. Ale ja nie jestem w UK i wisi mi co tam się dzieje. Z jakiegoś powodu Bóg ich na wyspę zesłał.

Za dużo UE w Tobie.
(a filtry i tak wywalali, wywalają i będą wywalać i nie ma to związku z tematem)
Pozdrawiam
Paweł

Moje twory w 3D
Awatar użytkownika
Pajacyk0v
Posty: 438
Rejestracja: 02 kwie 2018, 15:18
Drukarka: Tatara A6
x 51

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: Pajacyk0v » 23 maja 2018, 18:42

virgin71 pisze:
Pajacyk0v pisze:Patrząc na historie "milionerów" w PL (i nie tylko) prawdopodobnie tylko promil z nich doszedł do fortuny tylko... odwagą, wyrzeczeniami, pracą 24h/24h. Historie "od pucybuta do miliardera" są dobre dla naiwnych idealistów, a rzeczywistość często jest znacznie bardziej zagmatwana. Kasa tworzy kasę + układy.

Co ty za głupoty tworzysz? Mówisz o miliarderach chyba. Patrzysz na historię 5 osób, a oceniasz 25 tys.

Np: https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/w-polsce ... 61542.html

Są też mocniej rozbudowane artykuły, które traktują ogólnie o ludziach posiadających więcej niż 1mln zł oszczędności (tych jest już bardzo dużo). W większości są to inżynierowie, którzy albo są przedsiębiorcami, albo mają wysokie stanowiska w mikrofirmach i zapierd*lają po 15h dziennie, żeby firma się rozwijała.


Na serio wierzysz w takie bzdury???

To co przytoczyłeś to wypisz wymaluj ja. Dobijający do 40 inż., dwie dekady w IT, w tym ostatnia w "mikrofirmie" gdzie przez większość tego czasu zapie***łem właśnie na jej rozwój (ambicja! choć od gdzieś od dwóch lat mam już kompletnie na to wyjeb@ne, stwierdziłem że pracuję po to żeby żyć, a nie żyję po to żeby pracować :devil: ).

No i ile taki "inżynier" w stanie odłożyć/zainwestować?! Ile ??! 4-5 klocków miesięcznie bez życia jak mnich?? Piszesz o milionie oszczędności... kalkulator w dłoń!

1 000 000 / 5000/mc = ~17 lat miesiąc w miesiąc kurw@!

A nieeee! Czekaj!
Zapomniałem że przecież przeciętny człowiek do 30 roku życia zarabia h00j-nie-piniondz! :sick:

A teraz zestaw sobie to kwotami jaki wydał nasz żółty bonzo na park maszynowy.

PS.
Ja od lat się bronie rękami i nogami przed wypchnięciem na DG bo to jest w Polsce jak sami piszecie impreza podwyższonego ryzyka.Ile jeszcze się uda nie wiem bo wybrane przez naród popisdolce znów coś odj***. Ostatnio burczeli ze umowy o dzieło złe.
mcxmcx
Posty: 765
Rejestracja: 09 kwie 2017, 21:32
x 38

Re: RE: Re: RE: Re:

Postautor: mcxmcx » 23 maja 2018, 18:46

dziobu pisze:
mcxmcx pisze:W UK(...)
Gdzie k... samoregulację zastosujesz i jak?

No właśnie. Z całego tekstu wybrałeś jedną rzecz, i z tak wyrwaną z kontekstu się zajmujesz. Pewnie zgodnie z jakąś normą ;)
Widocznie w UK musza mieć regulacje wszystkiego. Ale ja nie jestem w UK i wisi mi co tam się dzieje. Z jakiegoś powodu Bóg ich na wyspę zesłał.

Za dużo UE w Tobie.
(a filtry i tak wywalali, wywalają i będą wywalać i nie ma to związku z tematem)
Widzi kolega, w pl. W państwie teoretycznym. W UK filtry wycinają tylko imigranci i tylko do pierwszego przeglądu.
Tak, Azja nie dla mnie, lepiej w Europie.

W Niemczech też się nie wycina, szkoda iść do wiezienia. ;)


A kolega pajacykoow, słyszałeś o akumulacji kapitału?

Tak, jesteś siła robocza, niezależnie co wymyślisz. Są ludzie którzy są właścicielami kapitału, i np. ten chińczyk był takim właścicielem.

Tak samo jak kolega od filamentów, opisywał że zamiast kupić mieszkanie zainwestował w środki produkcji (linie wytwórczą).

Tak, skumulowal swój kapitał i zainwestował.

Na szczęście jednostek do tego zdatnych jest niewiele, ktoś musi pracować.
kretu
Posty: 413
Rejestracja: 18 kwie 2017, 20:56
Lokalizacja: Szczecin
Drukarka: Bizer
x 68

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: kretu » 23 maja 2018, 18:52

Dziobu co znaczy solar nie pasuje? Solar jest tak prostym w działaniu urządzeniem że nie ma modeli nie pasujących jedynie ich ilość ale to też głównie kwestia użyszkodnika i tego jak opisze swoje potrzeby w trakcie projektowania. Ale dla 90% domków to jest to ten sam pakiet czy tam "model" jak to nazwałeś. Problem dopłat do solarów jest zupełnie gdzie indziej a dokładnie w wymogu pośredniczenia konkretnego banku który bierze prowizję zjadającą dotację ale to zasługa naszych urzędników w innych krajach UE tego nie ma / jest na lepszych warunkach.

Tak sam węgiel jest problemem i nie ważne jak jego zwolennicy będą zakłamywać rzeczywistość to palenie węglem w miastach jest jednym z głównych problemów zanieczyszczeń w Polskich miastach znacznie gorszym od aut. I nie istotna jest jakość węgla czy rodzaj kotła (przynajmniej nie na tyle aby magicznie problem znikał).
Sytuacja ma się inaczej w energetyce tam można czysto spalać węgiel ale wymaga to nowoczesnych wysokotemperaturowych kotłów i odpowiednich filtrów nie do uzyskania w warunkach domowych. Spalanie śmieci generuje inne znacznie gorsze zanieczyszczenia które co gorsza praktycznie nie są w ogóle monitorowane ale to już jest kryminał który również należy rozwiązać ale to zupełnie inny temat.

Innym przykładem jak różnie podchodzi się do tych samych dyrektyw jest np średni współczynnik zużycia energii pierwotnej jaki powinny osiągnąć budynki. W Polsce wprowadzono BARDZO rygorystyczne wskaźniki dla nowych budynków najpierw w 2014 potem od 2017 które już nieźle na bruździły ale da się je ominąć ale gdy wejdą nowsze progi od 2021 będzie masakra i koszt budowy domu wzrośnie o minimum 70k zł i niestety nie będzie ich można już tak łatwo ominąć. W Niemczech są specjalne kredyty oprocentowane na poziomie 0,5-2% dla domów spełniających wymóg EnEV45. Firma z którą współpracuję stawia tam rocznie ponad 1300 domów 95% z nich ma pompy ciepła większość dodatkowo z panelami FV i Niemcy sami kombinują jaką jeszcze EKO technologię mogą tam wpakować bo kredyt ich praktycznie nic nie kosztuje a obniżają sobie koszt utrzymania domu w przyszłości. Tylko tam jest marchewka zamiast kija.

Jaki masz problem z dostępem do norm?
Awatar użytkownika
dziobu
Zasłużony
Posty: 1651
Rejestracja: 28 gru 2016, 16:38
Lokalizacja: Kraków
Drukarka: ZMorph 2.0(S)
x 447
Kontaktowanie:

Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: dziobu » 23 maja 2018, 18:55

Pajacyk0v pisze:No i ile taki "inżynier" w stanie odłożyć/zainwestować?! Ile ??! 4-5 klocków miesięcznie bez życia jak mnich??

Jak kiepski inżynier, to tak.
Ale ja nie wiem, wywalili mnie z uczelni ;P

Pajacyk0v pisze:A teraz zestaw sobie to kwotami jaki wydał nasz żółty bonzo na park maszynowy.

Są rozwiązania ekonomiczne łączące osoby "chcące" z "mającymi". Jak u nas spółka komandytowa. Mógł też uzbierać, zadłużyć się i spłaca. Przecież nie pochwali się tym przed kamerami.
Sposobów na zakup takich maszyn jest sporo. W skranych możesz nie wydać nawet grosza.

mcxmcx pisze:Widzi kolega, w pl. W państwie teoretycznym. W UK filtry wycinają tylko imigranci i tylko do pierwszego przeglądu.
Tak, Azja nie dla mnie, lepiej w Europie.

Ja tam słyszałem że imigrancji to wycinają głównie niewiernych. Ale Azja daleko, co ja tam wiem ;p
btw. tu wycinają tylko "Janusze" w poniemieckish szrotach i taksiarze. Jak pokazują realia państwa teoretycznego, nietykalne grupy.
Pozdrawiam
Paweł

Moje twory w 3D
mcxmcx
Posty: 765
Rejestracja: 09 kwie 2017, 21:32
x 38

Re: RE: Re: "Chińska chałtura na sprzęcie za gruby hajs"

Postautor: mcxmcx » 23 maja 2018, 19:04

dziobu pisze:
mcxmcx pisze:Widzi kolega, w pl. W państwie teoretycznym. W UK filtry wycinają tylko imigranci i tylko do pierwszego przeglądu.
Tak, Azja nie dla mnie, lepiej w Europie.

Ja tam słyszałem że imigrancji to wycinają głównie niewiernych. Ale Azja daleko, co ja tam wiem ;p
btw. tu wycinają tylko "Janusze" w poniemieckish szrotach i taksiarze. Jak pokazują realia państwa teoretycznego, nietykalne grupy.


Ibtobwlasnie jest Azja. Masz kiboli, byłych policjantów, taksówkarz, i każdy kto chce to wycina.

Kto chce ten pali smieci. kto chce ten wyrzuca śmieci do lasu. Kto chce wypuszcza psa żeby srał na chodniku / trawie i nie zbiera.

Kto chce zap... ponad limit prędkości i jest miszczem drogi.

Nie wiem ile masz lat, ale w pewnym wieku to już przeszkadza. Dziecko chce jechać rowerem 19km do szkoły? Proszę bardzo. Chce autobusem? Ma co 8 minut.
I uwaga, przeżyje. W autobusie, rowerem etc.

Masz 1/3 szans na śmierć w UK poza domem, w porównaniu do pl. Wypadki, zabójstwa, napady, terror, wszystko się składa na śmierć poza domem.
ObrazekObrazek
Ostatnio zmieniony 23 maja 2018, 19:04 przez mcxmcx, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Offtop / Shitstorm”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość