Oczywiście utworzyłem spór, bo Chińczyk podał do AliExpress paczkę do FedExu, a ja wybrałem DPD-PL. Już zaczęło mi tu coś nie pasować, bo paczka z FedExu była nadana z Francji, a po chwili Chińczyk napisał mi wiadomość prywatną i podał numer do śledzenia DHL‑em. Jak widać, już zaczęło mi to śmierdzieć scamem.
Po paru dniach paczka wciąż widniała po jego numerze DHL jako „do nadania”, a z FedExu cały czas szła, ale ani waga, ani adres dostawy się nie zgadzały. Mnóstwo wiadomości, które do niego wysłałem, a on odpisywał wybiórczo, więc utworzyłem spór po tym, jak AliExpress napisał, że dostarczono paczkę – tę z FedExu. Dopiero po tym zaczął się więcej odzywać i standardowo prosił, żeby zamknąć spór, że paczka na pewno dojdzie, ale nie umiał mi odpowiedzieć, dlaczego tak jest z tymi numerami nadania. Nawet mu podpowiadałem, że może brakło towaru na magazynie w Polsce i idzie dopiero z Chin do Niemiec, a z Niemiec do mnie, ale nie potwierdził tego – zapewniał tylko, żebym zamknął spór, bo paczka na pewno dojdzie. Odpowiadałem mu, że nie zamknę sporu, dopóki nie dostanę paczki fizycznie.
Dziś zamknąłem spór, bo paczka doszła cała i zdrowa, ale w opinii na pewno nie będę żałował słów. To tyle z moich żalów
Co do samego skanera – jako że nie lubię czekać i myślałem, że jednak towar nie dojdzie, rozbiłem swoją skarbonkę i dołożyłem do Ottera. Na pewno nie żałuję zakupu, bo przyda się nieraz. Wkrótce napiszę więcej o nim tutaj. Jak na razie wykonałem kilka skanów i jest naprawdę mega. Z tego, co zauważyłem, potrzebuję dobrego światła do skanów, bo wychodzą gładziutkie, a że w miejscu, w którym mam komputer, nie jest za widno (choć to się już jutro zmieni), a wszystkie skany wykonywałem późnym wieczorem, to i tak nie jest źle. Na zdjęciach dwa przykładowe i dosyć szybkie skany. Sam skaner da się też podłączyć po USB do telefonu, co też uczyniłem, i działa to bardzo dobrze. Tylko że Creality zablokowało tę funkcję po wypuszczeniu swojego mostka – w nowszej wersji aplikacji od 2.2.6 obsługa USB została wyłączona
Przez chwilę zastanawiałem się, czy nie zostawić Ferreta, i tutaj właśnie tak – Ferret będzie na sprzedaż, bo w końcu dotarł, za tę samą cenę, co kupiłem, czyli 1100 zł. Jeśli ktoś chętny, to będę wystawiać post sprzedażowy. Oczywiście skaner nowy, nawet nieodpakowany z folijek – tylko otwarty karton do zdjęć i etui. Chciałbym go przetestować, ale wolę go nie otwierać i sprzedać jako nowy. Z drugiej strony, jak będzie zbliżony jakościowo do Ottera, to lekko mógłbym się zbulwersować, bo przepłaciłem, a jakość byłaby podobna – a tego chcę uniknąć. Na plus na pewno jest to, że jest lżejszy, mniejszy i wygodniejszy w mobilnych warunkach.
Kilka słów o samej aplikacji. W internecie przed zakupem oglądałem, czytałem i dużo ludzi narzeka na aplikację, a ja nie zauważyłem żadnych problemów. Wszystko skanowało się ładnie, może kilka razy zgubił skan, ale to głównie wina oświetlenia, a nie samej aplikacji. Po internecie są też praktycznie same opinie starej wersji oprogramowania, a Creality wciąż udoskonala soft. Tak 10 grudnia wydali właśnie nową, poprawioną wersję i dodali fajne, ciekawe funkcje do swojej aplikacji, więc ja tutaj nie narzekam.
Jeśli ktoś chętny na Ferreta, proszę pisać.