Było ciężko, wymagało cierpliwości ale w końcu się udało.
Historia zaczęła się od zakupu ramy do Anet A8 i zabaw z tą drukarką. Drukowałem sporo części do tamtego projektu - wiele z nich pobrałem z projektu i3 MK3, z którego już czerpałem w ramach modyfikacji TT1S.
Koniec końców części przybywało aż w pewnym momencie trafiłem w czeluściach internetu na projekcie firmware Prusa na płycie RAMPS/Arduino. No i zacząłem się tym interesować, aż w końcu podjąłem decyzję o zakupie płyty Einsy Rambo - to był pierwszy krok w kierunku miśka...
Potem przyszło kopanie w dokumentacji i okazało się, że wyświetlacz, który oryginalnie miałem w Kosselu to jest dokładnie płytka wyświetlacza Prusy. Prawie dokładnie - różnił się tylko długością trzpienia enkodera i dużym potencjometrem do regulacji kontrastu LCD. Płytka produkcji BTT nawet miała możliwość wymiany tego potencjometru z czego skorzystałem. Generalnie udało mi się wgrać oryginalny firmware Prusy na moją płytę Einsy Rambo i pokazał mi się na wyświetlaczu tekst, że drukarka wymaga kalibracji oraz błąd czujników temperatury - to działało!!!
Zatem pozostało obudować elektronikę drukarką. Kolega na forum sprzedaje wprawdzie ramę, ale szukałem czegoś sztywniejszego niż oryginał - gdzieś kiedyś widziałem projekt na ramie z t-slot 3030 (rebelix bodajże), ale koniec końców stanęło na ramie Bear, bo ma lepszą dokumentację.
V-slotów musiałem dokupić, pręty liniowe i łożyska miałem, musiałem tylko poprzycinać pręty na odpowiednią długość. Łączniki i śruby z innych projektów, chociaż koniec końców mi ich zabrakło i musiałem dokupić.
Głowica wymaga zakupu pewnych części, ale E3D miałem swoje, termistor Semitec 104GT-2 też. Udało mi się skompletować też części ekstrudera. Musiałem jednak zamówić te magnesy, kulkę i czujnik IR filamentu.
Dokupowałem też wiatraki 5V - dedykowane dla Prusa.
Stół początkowo planowałem przełożyć z Geeetecha A20M, ale koniec końców okazało się, że kupiłem u majfriendów z wózkiem i blachą PEI za rozsądną cenę.
Drukarka wygląda tak: Śrub nie chciało mi się przycinać. Może kiedyś wymienię na oryginalne silniki od Prusy. Te zamontowane mają dość długie ośki i sprzęgi do śrub trapezowych ledwo trzymają te śruby - inaczej są za wysoko i końce osi X kolidują z tymi sprzęgami.
Z autokalibracją nie było za dużo problemów. Luźne paski, rolki - do zrobienia. Najwięcej problemów sprawił mi hotend - były problemy z grzaniem, ale okazało się, że mam źle dobraną grzałkę - miała koło 5Ω zamiast spodziewanych przez firmware 15Ω. Efekt był taki, że grzałka przy 140ºC już była wyłączana, a i tak temperatura skakała do 200ºC
Na szczęście znalazłem odpowiednią w swoich zbiorach i po wymianie już więcej problemów nie było
Działa fajnie, robię pierwsze wydruki. Po 2h pracy dobrane silniki ledwo są ciepłe. Na zdjęciu jeszcze ma dobierany na szybko uchwyt szpuli, ale taki bardziej typowy jeszcze się drukuje